Lucid_Origin_An_impressionistic_painting_of_a_sun_in_the_room__0

NOWOTWÓR MÓZGU: SŁOŃCE W POKOJU

NOWOTWÓR MÓZGU: SPRAWDZAM, CZY ‘SŁOŃCE’ W POKOJU POSTAWI MNIE NA NOGI
 
Poranek zaczyna się jak zawsze: nowotwór mózgu przypomina o sobie pełną mocą. Zastanawiam się, czy wstanę, czy zostanę w łóżku jako dekoracja własnego życia.
 
Pierwszy test dnia? Światło w pokoju.
 
Nie romantyczne, nie kojące — jasne, mocne, jakby samo słońce przyszło sprawdzić, czy jeszcze żyję, i czy warto mnie utrzymywać przytomnym. Patrzę na nie i myślę: może pomoże mi wstać, a może tylko przypomni, jak bardzo jestem wyczerpany.
 

Pięć gigantów, czyli codzienni przeciwnicy

 
Każdy dzień to walka z pięcioma skutkami ubocznymi, które potrafią zmiażdżyć nawet najprostsze plany:
 
Mgła w głowie – myśli gubią się w powietrzu, zdania urywają się same. Czasem zastanawiam się, czy mój mózg nie wziął sobie urlopu bez powiadomienia.
 
Zaburzenia snu – noc i dzień mieszają się w chaos, sen to luksus, którego czasem nie dostaję nawet za dodatkową opłatą.
 
Przewlekłe zmęczenie – ciało jak beton. Wstać? Zrobić herbatę? Zwykłe ruchy stają się mini maratonem.
 
Problemy z pamięcią – wchodzę do pokoju i pytam siebie: „po co ja tu w ogóle wszedłem?” Odpowiedzi brak.
 
Wahania nastroju – śmiech, płacz, złość. Wszystko w ciągu kilku minut, bez powodu. Prawdziwe emocjonalne rodeo.

NOWOTWÓR MÓZGU: ‘SŁOŃCE W POKOJU’ JAKO EKSPERYMENT
Postanowiłem spróbować czegoś prostego: kontrolowane światło w pokoju. Jasne rano, ciepłe wieczorem. To nie magiczna różdżka, ale daje poczucie, że choć trochę steruję tym chaosem.
 
Rano: jasne, mocne światło — żeby ciało i głowa wiedziały, że dzień się zaczął, nawet jeśli one mają inne zdanie.
 
Wieczorem: przygaszone, ciepłe światło — sygnał dla organizmu: „czas odpocząć, przynajmniej próbujmy”.
 
W ciągu dnia: światło na biurku pomaga przebić mgłę i choć trochę odzyskać koncentrację. Czasem działa. Czasem wygląda, jakbym próbował przegonić mgłę kijem od szczotki.
 
Nie wiem jeszcze, czy to naprawdę działa. To dopiero projekt, który zaczynam testować. Przez najbliższy tydzień sprawdzę, czy daje choć odrobinę ulgi w walce z nowotworem mózgu.
 
Na razie to eksperyment. Jeśli zadziała — napiszę szczerze, bez lukru. Jeśli nie — przynajmniej mogę powiedzieć, że próbowałem i dalej wyglądam nieco bardziej żywy niż statystyki przewidują. Bo w tej grze każdy mały sukces jest wart więcej niż tysiąc porad „jak żyć lepiej”.

Jeżeli masz ochotę mnie wesprzeć, możesz postawić mi e-kawę. Każda złotówka pomaga utrzymać ten abonament w ryzach.

: [LINK DO E-KAWY]!

Każda złotówka = mniej przekleństw. albo i więcej!


👣 PS. Wspierając mnie:

  • Nie ratujesz świata.

  • Nie dostaniesz medalu.

  • Ale możesz potem powiedzieć: „To ja pomogłem temu świrniętemu typowi.

 


🏋 OSTATNIA EDYCJA (16.11.2025)
⚠️ ZBuduje stet up

ELEMENTY

KOSZT

  
2X SETTI SMART LIHT BULB 2750 ,00zł  
2X SETTI SMART LIHT BULB 1450 ,00zł  
SUMA100zł  
    
    
    
    

 

 

Tagi – czyli co Google ma o mnie wiedzieć:
#glejak #nowotwór #epilepsja #glejakmózgu #życienzglejakiem #życiezpadaczką #rakmózgu #chorobanowotworowa #walkaozdrowie
#600km #marszprzezpolskę #wyprawaprzezpolskę #trekkingpolska #extrememarch #piesznawyprawa #wędrówkażycia
#brainfuck404 #czarnyhumor #życiewwersjibrutalnej #projektżycia #antymotywacja #blogbezfiltra #blogchoroba #sarkazmterapeutyczny #realtalk
#świnoujście #mazury #trasażycia
Tagi: Brak tagów

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *